
no i stało się. spadł śnieg. koszmar każdego rolnika właśnie się urzeczywistnił.
Dam więc parę porad o odśnieżarkach. Najfajniejsza jest odśnieżarka wirnikowo-spychowa, którą można zobaczyć na zdjęciu obok. To jest moja własna maszyna, może kolor niektórym nie odpowiada jednak śnieg jest odśnieżany bardzo, bardzo szybko. Około 100kg śniegu jest przerzucancyh przez około 10 minut jest więc bardzo wydajna. Kolenym przykładem na dobry zakup może być odśnieżarka samojezdna, napędzana olejem opałowym klasy 6+, na zjęciu po prawej sprzęt mojego szwagra (razem ze szwagerm).
Proces odśnieżania jest prosty jak budowa głównego mechanizmu osi panewkowej mechanizmu różnicowego (nie mylić z mech. różnicowym stosowanym w pojazdach 4x4). Po lewej prosty schemat działania.
Znając już detale budowy możemy omówić z jakich etapów składa się odśnieżenie np. pola.
1. uruchamiamy silnik
2. wjeżdżadmy na pole z wyłączonym mechanizmem odśnieżania
3. uruchamiamy mechanizm odśnieżania zielonym przyciskiem (nigdy czerwonym!)
4. jeździmy po polu, tam gdzie leży śnieg
5. zjeżdżamy do garażu z wyłączonym mechanizmem odśnieżania
Należy uważać by śnieg, który wydostaje się z wyrzutni śniegowej nie wpadł nam do domu, albo nie leciał w miejsce, gdzie przed momentem odśnieżyliśmy. Ostatecznie zebrany śnieg można przetopić na wodę lub wykorzystać do chłodzenia silnika chłodzonego cieczą.
Mam nadzieję, że teraz wielu z Was poradzi sobie z tym pozornie prostym zadaniem bez żadnych problemów. Na koniec tradycyjnie już ciekawostka: na całym świecie, podczas zimy, 38221 osób odśnieża nie zaśnieżone pole.
11.12.2007
Zmora każdego rolnika - śnieg
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
a ja zawsze czerowny wciskał.. ech, teraz to będą plony! DZIĘKI!!!
Muszę stanowczo zaprotestować przed taką pochwałą mechanizmu różnicowego. Po pierwsze, to trzeba go smarować i człek zawsze się przy tym utytła. Po drugie, mojemu kuzynowi wkręciło się w tryby jakieś ścierwo i cześć.
Zdecydowanie preferuję pneumatyczne podejście do sprawy i stosuję tuleję podciśnieniową o zasysie 1000 HPa / m2. Przestrzegam jednak przed szybkim wyjazdem w teren bez uprzedniej regulacji mocy do stosownego poziomu, bo można sobie ten teren usunąć też, bynajmniej. Mówię wam to, bo tam gdzie mieszkam zawsze jest sporo śniegu.
Aha! I jeszcze jedno, pamiętajcie "NIGDY CZERWONYM!", ta zasada obowiązuje i w tym przypadku...
pozdrawiam
Prześlij komentarz